poniedziałek, 1 czerwca 2009

Album Encore (2004)


Encore - czwarty solowy, legalny album Eminema, amerykańskiego wykonawcy hip-hop. Album miał wyjść na sprzedaż 16 listopada, 2004 (zob. 2004 w muzyce), ale ukazał się w sprzedaży 12 listopada, z powodu nielegalnego pojawienia się albumu w Internecie.

Hitem okazał się kontrowersyjny utwór "Just Lose It" obrażający Michaela Jacksona.
"Mosh" to piosenka, w której raper sprzeciwia się polityce prowadzonej przez prezydenta USA - George'a W. Busha. Teledysk do tego utworu ukazał się w Internecie tuż przed wyborami prezydenckimi w USA.
"Mockingbird" to utwór, w którym Eminem opisuje swoje uczucia do córki (Hailie Jade). Jest jedynym utworem, podczas którego pisania Eminem się wzruszył.
Lista utworów:

1 "Curtains Up" 0:46 Eminem
2 "Evil Deeds" 4:19 Eminem
3 "Never Enough" 2:39 Eminem
50 Cent
Nate Dogg
4 "Yellow Brick Road" 5:46 Eminem
5 "Like Toy Soldiers" 4:56 Eminem
6 "Mosh" 5:17 Eminem
7 "Puke" 4:07 Eminem
8 "My 1st Single" 5:02 Eminem
9 "Paul" (skit) 0:32 Paul Rosenberg
10 "Rain Man" 5:13 Eminem
11 "Big Weenie" 4:26 Eminem
12 "Em Calls Paul" (skit) 1:11 Paul Rosenberg
Eminem
13 "Just Lose It" 4:08 Eminem
14 "Ass Like That" 4:25 Eminem
15 "Spend Some Time" 5:10 Eminem
50 Cent
Obie Trice
Stat Quo
16 "Mockingbird" 4:10 Eminem
17 "Crazy in Love" 4:02 Eminem
Dina Rae
18 "One Shot 2 Shot" 4:26 D12
19 "Final Thought" (skit) 0:30 Mike Elizondo
20 "Encore/Curtains Down" 5:48 Eminem
Dr. Dre 50 Centr
1 "We Are Americans" 4:58 Eminem
2 "Love You More" 4:47 Eminem
3 "Ricky Ticky Toc" 2:49 Eminem

Albumy i piosenki Eminema...


Relapse – szósty solowy album studyjny amerykańskiego rapera Eminema. Ukazał się 19 maja 2009.

O pracy Eminema nad nowym krążkiem potwierdzali tacy wykonawcy jak Cashis, LL Cool J, Dr. Dre, Stat Quo, 50 Cent, Sha Money XL czy DJ Premier, Alchemist i Obie Trice. 10 czerwca 2008 Eminem potwierdził to, mówiąc o tym w swoim radiu Shade 45, podczas audycji, którą prowadził LL Cool J.

18 października 2008 Eminem oznajmił, że nowy album będzie nosił nazwę Relapse. Ukazał się też nowy freestyle - I'm Having A Relapse. 6 stycznia 2009 ukazał się pierwszy utwór z płyty pt. Crack A Bottle, w którym, obok Eminema, występują 50 Cent i Dr. Dre.

5 marca, na konferencji prasowej, Eminem potwierdził datę premiery albumu Relapse, który ma się ukazać 19 maja. Pierwszym singlem, do którego powstał teledysk, jest utwór "We Made You". Swoją premierę miał 7 kwietnia. W teledysku gościnnie wystąpili Dr. Dre, 50 Cent oraz Lisa Ann, gwiazda filmów pornograficznych. Eminem w tekście naśmiewa się z takich gwiazd jak: Lindsay Lohan, Britney Spears, Amy Winehouse, Jessica Simpson, Kim Kardashian oraz Ellen DeGeneres.

Za produkcję całego albumu odpowiedzialny jest Dr. Dre. Tylko jeden utwór, "Beautiful", wyprodukował sam Eminem. Gościnnie pojawiają się Dr. Dre i 50 Cent.

Lista utworów:                                                                                                                                              1 "Dr. West (skit)" 1:29
2 "3 a.m." 5:19
3 "My Mom" 5:20
4 "Insane" 3:01
5 "Bagpipes From Baghdad" 4:43
6 "Hello" 4:08
7 "Tonya (skit)" 0:43
8 "Same Song & Dance" 4:08
9 "We Made You" 4:30
10 "Medicine Ball" 3:57
11 "Paul (skit)" 0:19
12 "Stay Wide Awake" 5:20
13 "Old Time's Sake" Dr. Dre 4:43
14 "Must Be The Ganja" 4:03
15 "Mr. Mathers (skit)" 0:42
16 "Déjà Vu" 4:43
17 "Beautiful" 6:32
18 "Crack A Bottle" Dr. Dre, 50 Cent 4:58
19 "Steve Berman (skit)" 1:29
20 "Underground" 6:11




niedziela, 24 maja 2009

Piosenka

A to link do innej piosenki z 8 mili: http://dans84.wrzuta.pl/audio/6HAYOhGa2KD/eminem_-_8_mile

I jeszcze:http://baw95.wrzuta.pl/audio/8Az6Q3jt8x6/eminem_-_just_lose_it

Jest!Znalazłam tłumaczenie kilku piosenek jest obok tłumaczenie<--tak sie nazywa ,a pod spodem jest o nazwie 8 mila finałowe starcie Rabbita z Papa Dogiem obejrzyjcie i komentujcie...

8 mila ->ciąg dalszy...

Hej!Z boku zamieściłam finałowe starcie rabbita(eminema)z jakimś mistrzem tej paplaniny!Jest zarąbiste ale chciałabym mieć tłumaczenie tego i innych piosenek z tego filmu Pomocy!Piszcie w komciach...

8 mila

Ekran kinowy jest jak lustro. W jednej z pierwszych scen "Ósmej mili" główny bohater przygląda się sobie właśnie w lustrze. To sugestia, że jego dalsze losy to nie historia Eminema. Reżyser od początku pokazuje, że postać na ekranie to tylko Rabbit. Rabbit — człowiek, jakich wielu po Matce Ziemi chodzi. Mamy widzieć w nim nie gwiazdora, a zwykłego młodzieńca. 

To opowieść o początkującym raperze, który ma kłopoty zarówno ze światem jak i z samym sobą. Próbuje rapować, lecz presja wywierana przez publikę onieśmiela go. Do tego dochodzą problemy matki, która również nie radzi sobie w życiu oraz towarzyskie — ze znajomymi i poznaną dziewczyną. 

Film wyreżyserował Curtis Hanson, twórca "Tajemnic Los Angeles" i "Cudownych chłopców". To prawdopodobnie dzięki niemu "Ósma mila" nie ma nic wspólnego z biografią blondyna. Eminem założył ośmiomilowe buty i jest nie do poznania. Przefarbowany na bruneta śpiewa kołysankę swojej młodszej siostrze. Jak zwykły człowiek. 

Tak! Eminem to też człowiek. To podejście jest głównym powodem niezadowolenia fanów hip hopu siedzących obok mnie w kinie. Spodziewali się zapewne filmu à la "Hiphopowa pralnia" czy "Piątek". Wywnioskowałem to po unoszącym się w sali zapachu „palonej trawy". Zamiast prymitywu zobaczyli dobre kino społeczne, przedstawiające mniej znane terytoria Ameryki. "Biedna część Detroit i Eminem? Toż to oksymoron!" — mógłby powiedzieć któryś z nich. Może i tak, ale kontrasty się często przyciągają. 

Nie wydaje mi się, by zbyt wielu młodych ludzi zrozumiało o czym jest ten film. Nie jest o Eminemie, ani o kulturze hiphopowej. Nie bawili się dobrze ci, którym się wydawało, że to będzie obraz o wspaniałej Ameryce, która wszystkich promuje i wszystkim jest dobrze. Hanson pokazał, że tam wcale nie jest lepiej niż w Polsce. Może nieco inaczej, ale dziewczyny i tak zdradzają, a na ulicy łatwo można dostać w pysk. 

Sprowadzony na ziemię Eminem jest znakomitym przykładem zasady: "bez pracy, nie ma kołaczy". Po wygranym raperskim pojedynku, Rabbit, traktowany prawie jak Adam Małysz, odpuszcza świętowanie swojego triumfu i wraca do pracy. Wraca, bo potrzebuje pieniędzy. Wie, że za marzenia ich nie dostanie. Tylko za solidną pracę. 

Odchodzi w głąb kadru i zaczynają lecieć napisy końcowe. Tak zaskakujące zakończenie pozostanie w mojej pamięci, bo przez cały film obawiałem się, że jednak coś się gdzieś sypnie, że MM pokaże jaki to jest chojrak i duce. Choć bardzo zmieniłem zdanie o nim i nie uważam go już za podręcznikowy przykład blondynki, to nie jest następca Jamesa Deana. Niezależnie od tego, na pewno jest osobowością w świecie muzyki i nie da się być wobec niego obojętnym. Szczególnie po tak skrajnej zmianie jak w "Ósmej mili".

Miło wiedzieć, że ktoś jeszcze robi takie filmy. Podczas seansu przypomniałem sobie w myślach "Rockiego". Warto wspomnieć, że Rocky Balboa w finałowej walce przegrywa. Nie o tym jednak był tamten film, nie o sukcesach na scenie jest też "Ósma mila". Pewnie dlatego podobała się nie tylko mnie, ale i, a może przede wszystkim, mojemu o trzydzieści lat starszemu ode mnie tacie. Widać czegoś się dowiedział...